Wybierz lokalizację
Konkurs "Dziennikarz Obywatelski 2008" - SZCZEGÓŁY
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
Al. Jerozolimskie 123a
02-017 Warszawa
tel. (22) 529 11 77
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Piłkarze (nie)wykształceni

21 czerwca 2008, 11:04 Komentarzy: 1

Autor: rvn

Zdawało by się, że aby osiągnąć sukces trzeba się ciężko uczyć. Jak się okazuję jest to tylko jedna z wielu opcji dojścia do sukcesu, sławy i dużych (albo i nie przeciętnych) pieniędzy. Talent mianowicie, który też trzeba szlifować. Kiedyś, jeszcze w latach osiemdziesiątych, czy siedemdziesiątych po boisku biegali zazwyczaj "głąby", bez szkoły. Nie jeden z dzisiaj znanych zawodników mówi, że musiał wybrać między piłką i szkołą.

Tak było między innymi w przypadku Mirosława Szymkowiaka, czy Savio, który kiedyś grał w Realu Madryt. Mówiono o nim jak o bardzo zdolnym uczniu, każdy go namawiał na studia, ten jednak wybrał karierę piłkarską. W Hiszpanii był również odbity głośnym echem przypadek Javiego Navarro znanego z bardzo ostrej gry, który jest z wykształcenia lekarzem i podczas starcia z zawodnikiem Mallorci, Juanem Arango tak poturbował reprezentanta Wenezueli, że musiał mu udzielać pierwszej pomocy. Jak się później okazało, gdyby nie pomoc zawodnika Sevilli, Arango mógłby umrzeć. Albański napastnik Livorno Ejron Bogdani może pochwalić się tytułem magistra, a znany niegdyś piłkarz Socrates został doktorem nauk medycznych, podobnie jak Tostao, który skończył medycynę po zakończeniu kariery. W Polsce zawodnicy wykształceni już tak nie są. Jacek Krzynówek z zawodu jest stolarzem, Kamil Kosowski technikiem gazowym, Ireneusz Jeleń malarzem-tapeciarzem, Maciej Żurawski zaś skończył technikum budowlano-drzewne. Mamy też mechaników - Szymkowiak od maszyn, Boruc od samochodów. Czarę goryczy przelwa fakt, iż był niedawno taki sezon, w którym tylko Bartosz Jurkowski grający w Górniku Łęczna był jedynym zawodnikiem w lidze z wyższym wykształceniem. Dziś piłkarz Skody Xanthi Rafał Grzelak nawet nie dotarł do klasy maturalnej, i jak twierdzi nie przeczytał nigdy żadnej książki, zaraz jednak dodaje - chociaż kilka zacząłem. Wojciech Kowalczyk, którego nie trzeba przedstawiać skończył... 6 klas szkoły podstawowej, a Kamil Grosicki, zawodnik wypożyczony z Legii Warszawa do FC Sion nie skończył w terminie gimnazjum. Dopiero po kilku latach ukończył je prywatnie, z kolei Tomasz Frankowski uczył się w Technikum Budowlano - Geodezyjnym. Jednak nie jest tak źle z naszymi grajkami. Sławomir Nazaruk, grający jeszcze niedawno w naszej Ekstraklasie ukończył zarządzanie i marketing na UMCS, Jacek Bednarz skończył prawo, Stanisław Terlecki jest historykiem z wykształcenia, a Hubert Kostka inżynierem. Magistrów kilku również się znajdzie. Łukasz Skrzyński, Arkadiusz Aleksander. W trakcie studiów są m.in. Piotr Kuklis i Artur Marciniak. Jacek Magiera skończył studia historyczne, a piłkarz Górnika Zabrze Piotr Malinowski kończy właśnie Politechnikę Częstochowską. Grzegorz Rasiak skończył liceum ekonomiczne, podjął studia w tym kierunku, ale nie potrafił pogodzić ich z piłką i zrezygnował. Ciekawostką jest również informacja o Lionelu Messim, który nie skończył nawet odpowiednika naszej "podstawówki".

I na koniec kilka cytatów: "Na boisku byłem dziś najszybciejszy" - Ireneusz Jeleń, "Armeńcy nas zaskoczyli" - Artur Boruc. Wpadka, czy brak wiedzy ?

rvn/footblic.com

Tagi: messi warszawa tapeciarz ireneusz leo legia jelen malarz szkoła kowalczyk wojciech jurkowski bartosz

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Proszę nie wypełniać, pole musi byc puste!
Komentarz głosowy
Aby nagrywać komentarze głosowe potrzebujesz wtyczki Flash w wersji 8 lub wyższej.
Proszę się upewnić, że mikrofon jest poprawnie podłączony i ma odpowiednio ustawioną głośność.

Komentarze (1)

  • 1)

    Mateusz Bałdys23 czerwca 2008, 11:39


    Niestety brak wiedzy większości naszych piłkarzy da się zauważyć. To samo tyczy się np. skoczków narciarskich. Robert Mateja nie potrafi nawet powiedzieć niczego o swoim skoku. Tak to już jest, nie każdy kto idzie w stronę kariery sportowej ma ochotę na naukę.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive